<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Granica która łączy">
<author_1="W. H.">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="1">
<date="1951-01-28">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Konkurent Adenauera, Schumacher, wręcz mówi, że pierwszym zadaniem nowego Wehrmachtu powinno być „odzyskanie” czyli nowy zabór polskich ziem zachodnich.
Granicę na Odrze i Nysie kwestionują także politycy anglosascy, poczynając od pamiętnego wystąpienia amerykańskiego sekretarza stanu Byrnesa w Sztutgarcie w 1946 r., aż do ostatnich przemówień Churchilla czy Dullesa. Granicy tej nie uznają politycy watykańscy, którzy na łamach „Osservatore Romano” piszą o konieczności remilitaryzacji Trizonii i o „tymczasowości” polskiej administracji kościelnej na ziemiach zachodnich, z czym godził się Episkopat polski.
W tym stanie rzeczy tym większe znaczenie ma fakt, że Niemiecka Republika Demokratyczna razem z nami protestuje przeciw antypolskiej polityce amerykańskich bankierów z Wall Street i ich zachodnio-niemieckich czy watykańskich sprzymierzeńców. I tym większe znaczenie ma fakt, że granica na Odrze i Nysie broniona jest na brzegu zachodnim przez społeczeństwo niemieckie tak samo zdecydowanie, jak na brzegu wschodnim — przez społeczeństwo polskie. 
Mimo tysiącletnich zatargów i wojen; mimo przeżyć okupacyjnych — przeważająca większość społeczeństwa polskiego zdaje już sobie dziś sprawę, że nie ma „Niemców w ogólności”, Niemców „odwiecznie takich samych”; że w narodzie niemieckim, jak w każdym innym, ścierają się siły postępu i pokoju z siłami reakcji i wojny.
Po raz pierwszy w dziejach Niemiec powstało szczerze pokojowe i demokratyczne państwo niemieckie. Słyszeliśmy w Warszawie wystąpienia prezydenta NRD, Piecka, przyłączaliśmy się do przemówień delegatów niemieckich (z NRD i Trizonii) na Kongresie Pokoju, czytamy tłumaczenia postępowych niemieckich pisarzy, obserwujemy rozwój gospodarczy demokratycznych i pokojowych Niemiec, wiemy, jak wspaniale rozszerzył się w NRD ruch obrońców pokoju. Co więcej: wiemy, że historyczne przemiany, które dokonały się w NRD i które są rękojmią trwałości przyjaznych stosunków z Polską — promieniują w kierunku na zachód.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>